niedziela, 13 kwietnia 2014

Rozdział 39

- Co?- Kieran. 
- Nie nic.- powiedziałam i odwróciłam głowę w drugą stronę. 
- Jo. Ty jesteś w ciąży? Jak to się stało?- Kit.
- No wiesz kiedy dwoje ludzi się kocha to nadchodzi taki moment kiedy....- Kit mi przerwał. 
- To wiem jak się odbywa, ale co wy się nie zabezpieczacie? - Kit. 
- No niby się zabezpieczaliśmy, ale nigdy nie ma sto procent pewności.- ja. 
- Co zamierzasz zrobić? - Sean. 
- Wychowam to dziecko i zostanę 20 letnią mamusią.- westchnęłam. 
- Podziwiam cię. Ja chyba nie byłbym jeszcze na to gotowy. Jeszcze to co odwalił Dean.- Kieran. 
- Nie pocieszasz.- westchnęłam, a z oczu znów wyleciały mi łzy. 
- Nie płacz Ewka bo tu miejsca brak na twe babskie łzy.- zaśpiewał Kieran po Polsku na co spojrzałam sie z miną WTF?
- Co?- ja. 
- No bo my z chłopakami mamy taki konkurs który się szybciej nauczy polskiego No i wiesz. .- Kieran
- Kto wygrywa? - Ja. 
- Jak na razie Sean. - Kit. 
- A kto przegrywa?- Ja. 
- Kit.- Kieran. 
- Wiesz na ładną pogodę się nie zanosi, więc na mój powrót do domu też. Pobędziesz ze mną trochę i wygrasz.- zaśmiałam się. 
- To nie uczciwe. Oświadczam wszem i wobec, że zamieszkam z wami.- Sean. 
- A chcesz mieszkaj. Moje drzwi zawsze stoją dla was otworem.- Kit. 
- Oh ty słodziaku.- Kieran usiadł mu na kolana. 
- A poczekaj niech się Majka dowie.- zagroziłam Kieranowi, który momentalnie odsunął się na drugi koniec pokoju.
- Ja tu sobie grzeczniutko na kanapie siedzę.- Kieran. 
- Obserwuje cię.- powiedziałam poważnie. 
- Mam się bać?- Kieran. 
- Powinieneś.- ja. 
- Okej. Boję się.- Kieran się uśmiechnął. 
- Muszę zadzwonić. Zaraz wrócę.- powiedziałam i poszłam do pokoju Kita. Zadzwoniłam do Mamy. Opowiedziałam jej historię jak znalazłam się w Anglii i dlaczego mi smutno. 
- Rozumiem że bardzo tęskniłaś, ale następnym razem przyjdź do mnie. Nawet jak będę spać. Zaufaj mi.- mama. 
- Bardzo ci ufam. Jesteś jedyną osobą bliższą mi niż Majka. Mamo ja już bym chciała wrócić. Na uczelnię, do Majki, do was.- z oczu znów wyleciały mi łzy. 
- Oh. Sprawdzę zaraz kiedy wystartują znów samoloty. - mama
- Dobrze.- usłyszałam tylko kliknięcie klawiatury. 
- Niestety dopiero za około miesiąc.- mama ciężko westchnęła. 
- Może wrócę samochodem i promem.- ja. 
- To jest niebezpieczne. Zostań z chłopakami. Jak tylko samoloty zaczną startować wrócisz. - powiedziała zatroskana mama. 
- Bardzo chciałabym już wrócić. - ja. 
- Wiem aniołku, ale teraz dla twojego bezpieczeństwa musisz tam zostać. - Mama. 
- No więc zostanę. - ja. 
- Kończę aniołeczku. Trzymaj się. Pozdrów chłopców.- mama się rozłączyła. Wróciłam do chłopaków 
- Macie pozdrowienia od mojej mamy.- ja. 
- Ohh. Twoja mama robi taki bigos.- rozmarzył się Sean. 
- To co wpadacie do nas ? - ja. 
- Jasne. Poczekaj gdzie ja wsadziłem mój guzik od teleportacji.- Kit zaczął się macać po kieszeniach. 
- Idioci. Wszędzie idioci.- zaśmiałam się. 
- Jo. Wszędzie Jo.- Kieran. 
- Eeej. Jeszcze nie jestem aż taka gruba.- ja. 
- Hehe nie długo Jo będzie mogła nas otoczyć.- Sean. 
- Przestańcie. Ona nawet z tym słodziakiem w brzuchu będzie szczuplejsza niż wy.- Kit. 
- To zabolało.- Kieran. 
- Zdecydowanie tak.- Sean. 
- Cieszcie się, że Kit przemówił bo jak ja bym to skomentowała to moglibyście się zalać łzami jak mali chłopcy.- Ja. 
- Wredna Jo. Tego jeszcze nie było.- Sean. 
- Zaraz może nastać. Więc uważaj.- powiedziałam groźnie 
- My tu gadu gadu, a my musimy lecieć. - Sean. 
- To już ta godzina. Reece dzisiaj pryjeżdża trzeba ogarnąć.- Kieran. 
- Pozdrówcie go odemnie.- Kit. 
- A wy co dzisiaj będziecie robić? - Sean. 
- Posprzątam. Nie mogę żyć w takim syfie.- zaśmiałam się. 
- To ja lecę.- Kit chciał wyjść. Chwyciłam go za kaptur od bluzy. 
- Nigdzie nie idziesz kolego.- ja. 
- Ratunku...- Kit. 
- Nikt ci nie pomoże. - znowu użyłam niskiego groźnego głosu. 
- To tego my lecimy.- Kieran i Sean wyszli. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~







2 komentarze:

  1. Zajebistyyy! :D A masz, Kit! Jest jednak sprawiedliwość na tym cholernym świecie ;) Nie mogę się doczekać następnego rozdziału!

    OdpowiedzUsuń
  2. OMFG bede ciocią!!! Znów Roomie dzięki Jo <3 <3 <3 Kiero <3 <3 <3 I Sean z torebkami xx (wiesz o co cho xd)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy