niedziela, 24 listopada 2013

Rozdział 25

- Ja tam was shippuje od początku. Nawet zrobiliśmy na twitterze ankietę i 89% fanów was shippuje.- Kiero. Spojrzałam na Kita.
- Musimy częściej wchodzić na twittera.- ja. 
- Popieram.- Kit. Spojrzałam się na niego. 
- Jesteś taki uroczy i słodki, a twoje oczy przyciągają jak magnes. Dlaczego jesteś taki zajebisty?- ja. 
- No  wiesz ja muszę być zajebisty żebyś mogła opalać sie w blasku mojego swagu.- Kit. 
- Przegięłeś.- odwróciłam się plecami. Kit objął mnie od tyłu. Delikatnie muskał moją szyję, szeptając jak bardzo mnie kocha. W końcu uległam i obróciłam się całując go prosto w usta. 
- Na wszystkie działa.- Kit mnie mocno przytulił. 
- Jakie wszystkie?- ja. 
- Wszystkie moje dziewczyny.- Kit. 
- A masz ich więcej? Śmiało mów chętnie posłucham.- ja. 
- Byle dziewczyny. Pasuje?- Kit. 
- Napewno byłe?- ja. 
- Muszę przywyknąć że ktoś jest o mnie zazdrosny. Tak. Napewno byłe.- Kit. 
- I jestem jedyną kobietą w twoim życiu?- ja. 
- Nie... Mam jeszcze matkę i siostry. - Kit wpił się w moje wargi. 
- Nie masz powodu by być zazdrosna. Kocham tylko ciebie i tylko ty jesteś dla mnie ważna. Oddycham tobą, mam cię w serduszku.... Jesteś moim serduszkiem. Kiedyś grawitacja trzymała mnie na ziemi. Teraz to jesteś ty. Ty powodujesz że każdego dnia mam ochotę wstać z łóżka i się uśmiechnąć. Każdego dnia trasy sprawiałaś że wychodziłem na scenę z uśmiechem. I to wcale nie dlatego że byłem podpity. Czynsz ze mnie lepszego człowieka.każdego dnia kocham cię bardziej. Dziś kocham cię bardziej niż wczoraj, ale mniej niż jutro. Jesteś każdą myślą w mojej głowie. - Kit. 
- Kit romantyk.- zaśmiał się Kieran za co dostał od Majki liścia.  
- To było piękne.- Ja. Kit wplótł rękę w moje włosy przyciągając do siebie. Spojrzał mi w oczy i delikatnie musnął moje usta. Stykaliśmy się czołami patrząc sobie w oczy. 
- Eeejj! Kiero dupo idź po moją lustrzankę  zrobię " Cute Couples: Kit and Jo" na wasz kanał na YT. Mówiłeś że chcecie go bardziej używać. - Majka. Kieran wziął aparat i zrobili nam zdjęcie. 
- A teraz sie pocalujcie.- Kieran. Spojrzałam na niego z miną WTF? Kit przyciągnął mnie do siebie mocno całując. Kieran zabawił się w paparazzi i zrobił nam sesje podczas pocałunku. 
- Idę się ogarnąć i jedziemy coś zwiedzić czy coś?- ja. 
- Pewnie spoko pomysł. - Kiero. Poszłam do mojego i Majki pokoju. Wzięłam prysznic w łazience. Włosy spięłam w niedbałego koczka na czubku głowy, zrobiłam sobie kreski eyelinerem. Załóżyłam czarne szorty, granatowy top, który włożyłam do spodenek, czarno-granatowe AirMaxy i czarną bluzę LemonClothing. Zeszłam na dół. 
- Pięknie wyglądasz.- Kit. 
- Muszę pięknie wyglądać żebyś ty mógł być taki.- odgryzłam się za wcześniejsze. 
- Sugerujesz że jestem brzydki?- Kit. 
- Chcesz prawdę czy kłamstwo?- ja. 
- Prawdę. - Kiciorek. 
- Najprzystojniejszy na calutkim świecie. - Ja. 
- Ty mi tak nie wlewasz dlaczego?- Kieran. 
- Bo ty sam sobie wlewasz.- May
- No faktycznie.- Kiero zachichotał. 
- To gdzie najpierw?- Majka. 
- Hmm. Big Ben, Tower Bridge, London Eye, Muzeum figur woskowych, później budka telefoniczna 1D która stoi przy Oxford street No i zakupy na tejże pięknej ulicy.- ja. 
- Dlatego zawsze sie pytam. Ona ma wszystko zaplanowane.- Majeczka. 
- Nie wszystko. - Ja. 
- No właśnie tego nie mogła zaplanować.- Kit wpił się w moje usta. 
- Przewidziałam to 57 sekund temu.- ja. 
- Swój pierwszy seks też zaplanowałaś?- Kit. 
- Tak, ale będziesz pierwszy więc się pilnuj. - puściłam mu oczko. 
- To co idziemy?- Kiero. 
- Taak.- Maja. Wyszliśmy z domu. Do centrum pojechaliśmy samochodem. Zaparkowaliśmy. Szłam obok Kita. Nie chciałam go chwytać za rękę. Jakieś fanki zobaczą albo coś. A jeszcze nie gadaliśmy o tym czy chcemy to tak od razu wszystkim mówić. 
- Wstydzisz się mnie?- zapytał. 
- Nie. - Ja. 
- To dobrze.- powiedział i splótł nasze dłonie. Uśmiechnęłam się. Wszędzie gdzie się nie ruszyliśmy Majka robiła nam zdjęcia do jakiegoś filmiku na YT. W muzeum figur woskowych usiadłam obok rzeźby Harrego i wtuliłam się w nią, dawalam buziaki. 
- Oj No weź jestem zazdrosny.- Kit. 
- To tylko rzeźba. - ja. 
- A co jakbym ci powiedział że za tobą stoi prawdziwy Harry?- Kit. 
- Boże. Chyba bym zwariowała.- ja. 
- Czy jest tu jakiś psychiatra?- usłyszałam za sobą głos, który bardzo dobrze znałam. Kit mnie obrócił prawdziwy Harry. 
- O Mój Boże. Starry Hyles... Wróć. Harry Styles.- wybałuszyłam oczy które przybrały wielkość pomarańczy. 
- Fanka?- Harry. 
- Tak ale jest w ciężkim szoku. - zaśmiał się Kit. 
- Chodź się przytul.- Harry wyciągnął ręce. Spojrzałam pytająco na Kita. 
- No leć.- Kit. Przeszłam pare kroków i znalazłam się w uścisku Hazzy. 
- Faktycznie dobrze przytulasz.- Ja. 
- Hehehe chyba dziękuje, ale puszczę cię bo twój chłopak mi obije mordę, a tego bym nie chciał.- Harry. 
- Kit zazdrośniku.- uśmiechnęłam się i musnęłam jego usta. 
- Zrobić ci zdjecie ?- Kit. 
- Tak.- ja. Ustawiłam sie obok Stylesa, który mnie objął. Poczułam jak wsadził rękę do tylniej kieszeni moich szortów i ją wyjął tak jakby coś wsadzał. Po zrobieniu zdjęcia jeszcze chwile rozmawialiśmy z nim. 
- Styles melepeto tu jesteś szukamy cię.- Niall. 
- No ładnie na chwile cie spuszczam z oczu i mnie zdradzasz ! - Malik. 
- Kogo Harry zdradza?- Liam. 
- On..One Direction- wyjąknęłam. 
- To jest Jo jest naszą fanką. - Harry. Chłopacy sie ucieszyli... Chyba. Zrobiłam sobie z nimi zdjecie, ale widząc że zazdrość Kita sięga zenitu pożegnałam się i poszliśmy dalej. Zrobiłam masę zdjęć moją lustrzanką. Później wielkie zakupy na Oxford Street. Odnieśliśmy zakupy do samochodu. 
- Chodźmy na jakąś imprezę. - Majka. 
- Pogięło cie? Nie jestem ubrana na dyskotekę.- ja. 
- Mała interwencja i będziesz. - Majka zdjęła moją bluzę, rozpuściła włosy i delikatnie potargała. Usta pomalowałam ciemno czerwoną szminką i poprawiła moje kreski. 
- No dobra. To gdzie?- ja. 
- Chłopacy znają okolicę to nas wezmą na jakąś dobrą imprezę. - Majka. Kieran z Kitem wymienili spojrzenia. Uśmiechnęli sie. Wzięli nas do jakiegoś klubu. Wszystkie laski ubrane w sukienki i obcasy, a ja w szortach i air maxach, a Majka w rurkach i conversach. Mimo że wyglądałyśmy niezbyt to miałyśmy najlepszych chłopaków. Na imprezie zaczęło się od drinka. Wkopaliśmy Majkę w prowadzenie samochodu a co się z tym wiąże nie picie. Najpopularniejszy klub w Londynie a ona nie może pić. Hahaha kocham to. Po trzech szotach poszliśmy tańczyć. Po około godzinie poszłam do toalety. Wracając zobaczyłam Kita z jakąś dziewczyną. On ją całował. To był cios prosto w serce.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jest i kolejny rozdział <3 Kocham was bardzo bardzo bardzo bardzo mocno <3 




1 komentarz:

Obserwatorzy